Przysmaki funkcjonalne dla psa bierzesz wtedy, gdy smaczek ma być mięsny, ale chcesz trafić w konkretną rzecz: stawy po dłuższym spacerze, brzuch, który bywa kapryśny, sierść, która matowieje, albo zęby, przy których czuć, że pasek ma zrobić trochę roboty. To nie jest apteczna półka. To nadal kąsek do ręki, tylko z dodatkiem ziół i z jasnym przeznaczeniem na opakowaniu.
W kolekcji są paski w dwóch gramaturach: 70 g na próbę i 1 kg, gdy pies już wie, po co merda. Paski z dzika na kości i stawy, paski z królika na układ trawienny, paski z bażanta na zdrową sierść i paski z gęsi na higienę jamy ustnej. Format jest ten sam, więc nie musisz uczyć psa nowego kształtu. Zmieniasz mięso i kierunek, nie cały rytuał nagradzania.
Ziołowe rozkosze to naturalne przysmaki z funkcją zdrowotną
Linia ziołowe rozkosze to połączenie mięsa najwyższej jakości z funkcjonalnymi ziołami dobranymi pod kątem konkretnych potrzeb psa. Dzięki odpowiednio skomponowanym recepturom wspomagają:
- trawienie i metabolizm,
- wzmocnienie odporności,
- funkcjonowanie stawów i mięśni,
- zdrową skórę i lśniącą sierść.
Naturalne składniki, które robią różnicę
Nasze przysmaki funkcjonalne nie zawierają sztucznych dodatków, konserwantów ani zbędnych wypełniaczy. Każdy składnik ma swoją rolę - od mięsa po starannie dobrane zioła o właściwościach wspomagających zdrowie.
Idealne dla wymagających opiekunów
- Bezpieczne dla psów z alergiami pokarmowymi
- Świetnie sprawdzają się jako przysmaki treningowe
- Stworzone z myślą o codziennym wsparciu organizmu
Przysmaki funkcjonalne dla psa na stawy, trawienie i sierść
Dobieraj po tym, co u pupila wraca najczęściej, a nie po tym, które opakowanie wygląda ładniej. Pies po bieganiu i dłuższych wyjściach częściej dostanie dzika. Przy wrażliwym brzuchu spokojniej zacząć od królika i zostawić ten jeden smak na kilka dni, zamiast mieszać pół sklepu. Gdy sierść traci blask po zimie albo kąpielach, logiczny jest bażant. Gęś zostawiasz na wieczór, kiedy pies i tak lubi coś pogryźć i przy okazji pracuje pysk.
Przysmaki funkcjonalne dla psa podajesz między posiłkami, nie zamiast karmy. Nie zastąpią diety, suplementu zaleconego przez lekarza ani szczoteczki, jeśli problem z zębami jest już poważny. Dają za to wygodny sposób, żeby codzienny smaczek nie był przypadkowy. Saszetka 70 g wystarczy, żeby sprawdzić, czy pies w ogóle chce ten wariant. Kilogram ma sens, gdy kąsek wraca codziennie i nie chcesz zamawiać malutkiej paczki co kilka dni.
Nie mieszaj wszystkich czterech smaków w jednym tygodniu „na wszelki wypadek”. Weź ten pasek, który odpowiada temu, co widzisz u psa, i daj mu chwilę. Jeśli potrzebujesz czegoś małego do kieszeni na komendy, zajrzyj do kolekcji przysmaki treningowe. Tutaj zostają paski, które je się wolniej niż kostkę i które od razu mówią, po co je bierzesz: stawy, brzuch, sierść albo pysk.


